Fotografia

PENTAX K20D dla wszystkich

Potrzebujesz lustrzanki, która wytrzyma tempo w jakim żyjesz? Wiele podróżujesz i chcesz, aby zakupiony przez ciebie aparat zawierał w sobie wszystkie najbardziej zaawansowane opcje i był przy tym niezawodny? W takim razie jedynym słusznym wyborem jest PENTAX K20D.

Na całym świecie model ten sprzedał się w kilku milionach egzemplarzy. Produktu tego używają nie tylko amatorzy, ale i profesjonalni fotografowie i paparazzi. Wszystko ze względu na bardzo dobre parametry i wysoką jakość wykonania. Zacznijmy jednak od początku. W lustrzance PENTAX K20D zastosowano najnowocześniejszą matrycę CMOS o wymiarach 23,4 mmx15,6mm. Matryca ta dużo lepiej radzi sobie z padającymi ukośnie promieniami światła. Wpływa to na precyzyjne odzwierciedlenie obrazu przekazywanego przez obiektyw zastosowany w naszym urządzeniu. Co więcej matryca aparatu PENTAX K20D utrzymuje również uciążliwe szumy na minimalnym poziomie w pełnym zakresie ISO od 100 do ISO 6400, co również przełoży się na wyjątkowy obraz, który uzyskamy w momencie robienia zdjęcia. Warto również wspomnieć, że lustrzanki te popularność zyskały również dzięki możliwości robienia seryjnych fotografii. PENTAX K20D jest w stanie zarejestrować zdjęcia w pełnej rozdzielczości z prędkością 3 klatek na sekundę. Znaczy to, że jest on w stanie wykonać jednorazowo aż 38 zdjęć w formacie JPEG, 14 zdjęć RAW/PEF czy 16 zdjęć RAW/DNG. Nowością jest również tryb zapisu High-speed. Pozwala on na zapis aż 115 zdjęć w formacie JPEG z prędkością 21 klatek na sekundę o rozdzielczości 1,6 megapiksela.

Jeśli poszukujemy renomowanej i sprawdzonej lustrzanki, to PENTAX K20D na pewno powinien zostać wzięty pod uwagę podczas dokonywania zakupu. Wszak tyle milionów zadowolonych klientów nie może się przecież mylić?

Marcin Karczewski
Choć mam doktorat z fizyki, ta nie okazała się moją drogą zawodową. Moim hobby od zawsze było programowanie i w tej chwili temu tematowi poświęcam większą część życia. Ktoś kiedyś powiedział, że praca powinna być przyjemnością, bo tylko wtedy przestaje być obowiązkiem. U mnie ta zasada sprawdza się w 100%.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *